Opis realizacji:
Ten Ford Mustang GT 5.0 trafił do nas z zadaniem, które na pierwszy rzut oka mogło wydawać się proste: usunąć starą folię PPF i przywrócić lakierowi właściwy wygląd. W praktyce szybko okazało się, że będzie to znacznie bardziej wymagająca realizacja.
Auto było wcześniej oklejone folią ochronną PPF, która nie spełniała jakościowych oczekiwań. Podczas demontażu folia zostawiała na lakierze ogromną ilość kleju. Nie były to pojedyncze ślady czy lekkie pozostałości — klej znajdował się praktycznie na całej powierzchni lakieru, a jego usunięcie wymagało dużo czasu, cierpliwości i odpowiednio dobranych preparatów.
Folię usunęliśmy z całego samochodu, etap po etapie, kontrolując stan lakieru i zabezpieczając elementy przed uszkodzeniem. Aby wykonać tę pracę prawidłowo, konieczny był demontaż wielu detali nadwozia — między innymi klamek, plastików i wybranych elementów zewnętrznych. Dzięki temu mogliśmy dokładniej zdjąć folię i dotrzeć do miejsc, w których nie ma przestrzeni na przypadkowe szarpanie, podważanie czy pracę „na skróty”.
Po demontażu folii przeszliśmy do jednego z najbardziej czasochłonnych etapów tej realizacji, czyli usuwania pozostałości kleju z lakieru. Klej był wyjątkowo uporczywy, dlatego konieczne było użycie specjalistycznych, bezpiecznych dla lakieru środków oraz bardzo dokładna, ręczna praca na każdym elemencie. Ten etap wymagał dużej kontroli, ponieważ celem było usunięcie kleju bez naruszenia powierzchni lakieru i bez tworzenia dodatkowych uszkodzeń.
Dopiero po pełnym oczyszczeniu karoserii mogliśmy realnie ocenić stan lakieru. W kilku miejscach wymagał on punktowej interwencji, dlatego przed korektą wykonaliśmy zaprawki lakiernicze, uzupełniając drobne odpryski i ubytki. Takie prace wymagają cierpliwości — powierzchnię trzeba odpowiednio przygotować, miejscowo wyrównać, dać zaprawkom czas na utwardzenie, a następnie ponownie opracować je poprzez delikatne szlifowanie i polerowanie.
Po tym etapie wykonaliśmy wieloetapową korektę lakieru. Czerwony lakier Mustanga ma ogromny potencjał, ale po starej folii, kleju, drobnych ubytkach i wcześniejszej eksploatacji wymagał solidnego dopracowania. Korekta pozwoliła przywrócić głębię koloru, szklistość i ostrość odbić, których oczekuje się od auta o takim charakterze.
Po zakończeniu prac lakierniczo-detailingowych zabezpieczyliśmy nadwozie roczną powłoką ceramiczną. Jej zadaniem jest ochrona lakieru, ułatwienie bieżącego mycia i podbicie wizualnego charakteru czerwieni. Przy takim aucie połysk nie jest dodatkiem — jest częścią jego osobowości.
Zakres prac objął również pełen detailing wnętrza. Kabina została dokładnie oczyszczona i odświeżona, tak aby środek auta pasował do odnowionego nadwozia. W Mustangu wnętrze ma swój klimat, dlatego zależało nam, żeby po odbiorze samochód był dopracowany jako całość — nie tylko z zewnątrz, ale również w środku.
Przy okazji wykonaliśmy także obsługę serwisową samochodu. Wymieniliśmy olej, płyny eksploatacyjne oraz wszystkie filtry. Dodatkowo układ klimatyzacji został wyczyszczony chemicznie, aby auto było przygotowane nie tylko wizualnie, ale również użytkowo.
Ta realizacja dobrze pokazuje, jak duże znaczenie ma jakość folii PPF i sposób jej aplikacji. Dobrze dobrana i prawidłowo założona folia chroni lakier. Słaba folia albo niepoprawna aplikacja potrafią zostawić po sobie ogrom pracy — od demontażu, przez walkę z klejem, aż po naprawę i odbudowanie wyglądu lakieru.
W tym przypadku doprowadziliśmy samochód do porządku od podstaw: usunęliśmy starą folię, oczyściliśmy lakier z uporczywego kleju, wykonaliśmy zaprawki lakiernicze, przeprowadziliśmy wieloetapową korektę, zabezpieczyliśmy nadwozie powłoką ceramiczną, odświeżyliśmy wnętrze i wykonaliśmy obsługę serwisową.
Mustang wyjechał od nas odświeżony, zabezpieczony i gotowy do dalszej jazdy — dokładnie tak, jak powinno wyglądać auto z charakterem.






